Natalia Płaczek
MattWPodróży. Wędruję od pierwszego dnia - jak mówi moja Mama.
Jako niemowlę byłam w ciągłym ruchu; nauczyłam się biegać, zanim zaczęłam chodzić. Podróżuję od lat, często samotnie, do odległych miejsc. Wybieram drogi, które uczą uważności, pokory i odwagi. Ruch jest dla mnie naturalnym stanem - fizycznym i mentalnym. MattWPodróży to dla mnie odwaga i ciekawość świata. To umiejętność widzenia rzeczy takimi, jakie są, a nie takimi, jakimi chciałoby się je widzieć. Dosłownie - cesarz jest nagi! Niektóre granice są tylko wskazówkami, a te najistotniejsze, to nieskruszone mury.
Jestem Starszą Siostrą. To nauczyło mnie widzieć szerzej. Czasami trzeba chronić a czasami pozwolić iść własną drogą. Potrafię być wsparciem. Obecnością.
Z wykształcenia jestem Inżynierem. Z praktyki - grafikiem i montażystką wideo (sama się dziwię, skąd we mnie tyle skrupulatności). Z pasji projektuję stroje i biżuterię, czerpiąc z doświadczeń podróży i łącząc kultury, materiały oraz znaczenia. Tworzę na styku światów - technicznego i intuicyjnego, lokalnego i globalnego. Pasjonuje mnie historia, bo świat jest bardzo zawiły i zaskakujący.
Chcę wiedzieć, jak działa świat. Potrafię rozwiązywać problemy uznawane za nierozwiązywalne, bo łączę idee i pomysły z dziecięcą ciekawością i odwagą. Nadal pierwszym pytaniem, jakie mi się nasuwa, jest „dlaczego” i to ono prowadzi mnie dalej.
Jestem Wegetarianką, bo nauczyłam się nie oddzielać wrażliwości od codziennych wyborów. Przez całe życie towarzyszą mi zwierzęta. Uczę się od nich uważności, obecności i prostych prawd, o których człowiek często zapomina. Relacja ze światem zwierząt uczy odpowiedzialności za to, co słabsze i pozbawione głosu. To tam zaczyna się dla mnie etyka, nie w deklaracjach, lecz w relacji.
Jestem Taoistką w sposobie myślenia i działania. Wybieram prostotę, równowagę i uważność. Rozumiem siłę nie jako dominację, lecz jako opanowanie siebie, które pozwala spotkać to, co dzikie. Wiem, że prawdziwa moc rodzi się z wewnętrznej spójności, cierpliwości i własnej drogi. Często największą zmianę przynosi uważne wysłuchanie i właściwy moment, a nie nacisk.
Jestem Szarą Wilczycą - zwierzakiem stadnym. Działam uważnie, samodzielnie, w zgodzie z instynktem. Nie szukam uznania. Obserwuję, analizuję, a gdy przychodzi moment - działam zdecydowanie. Często kiedy inni jeszcze się zastanawiają. Najwyższą wartością jest dla mnie moje „stado” i dla niego potrafię być wojowniczką. Nie potrafię przejść obojętnie wobec niesprawiedliwości i krzywdy, która je spotyka. Jestem nieugięta wobec tego, co je niszczy.